Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2017

Rozdział 2

Liv Po czterdziestu minutach spędzonych w autobusie, maszerowałyśmy ulicą Skogbrynet, dopóki nie ujrzałyśmy małego, białego domku z czarnym dachem oraz garażem i samochodem na podjeździe. Ogólnie niczym się nie wyróżniał, dom jak każdy inny, lecz jego mieszkańcy, a właściwie mieszkaniec był kimś, kogo na ulicy postrzegano za światowej sławy modela. Pewnym krokiem weszłyśmy na posesję i zapukałyśmy do drzwi. Nikt nie otworzył, więc jak najostrożniej weszłyśmy do środka. Było ciemno. Ja szłam przodem z gotową do ataku kataną w dłoniach, a Engel osłaniała moje tyły. Najpierw zajrzałyśmy do salonu, gdzie nikogo nie było, więc ruszyłyśmy korytarzem do sypialni. Nie pierwszy raz nim szłyśmy, wcześniej wiele razy byłyśmy u Helvete w domu, więc znałyśmy na pamięć rozkład tego niewielkiego budynku. Właśnie postawiłam pierwszy krok w sypialni, gdy ktoś chwycił mnie w talii i przyciągnął do siebie całując w czoło: -Witaj kwiatuszku.- Przywitał się Helvete, podczas gdy ja stałam osłupiała z ka...